Byliśmy na imieninach u Babci. Mojej kochanej Babci, która obchodzi imieniny dwa dni przed moimi urodzinami. W pewnej chwili Artur z uśmiechem powiedział, że chce mi coś pokazać i zaprowadził mnie do... chlewu.
Na wakacyjny wyjazd czekałam już dłuższy czas, bo aż... dwa lata!
Każdego dnia powtarzasz sobie, że jesteś zwycięzcą, ale ni cholery tego nie czujesz? Wypisujesz motywacyjne teksty na ścianach pokoju, ale i tak twoje życie wydaje ci się pozbawione sensu? Może problem tkwi w myśleniu...
Macierzyństwo jakie jest - każdy widzi. I ten, kto jest szczęśliwym posiadaczem potomka, i ten, który tylko stoi z boku i obserwuje. Na temat macierzyństwa każdy ma coś do powiedzenia i (niestety) każdemu się wydaje, że to właśnie on wie najlepiej.
Stoję w kolejce do kasy, długiej jak na czarno-białych zdjęciach w albumach IPNu i nachodzi mnie lęk. Rozglądam się nerwowo za siebie i liczę osoby przede mną. Mam nadzieję, że Artur zaraz się zjawi i mnie uratuje.




