Na pewno już niejeden odrzucił wspomnienia tegorocznego Sylwestra do lamusa, ja jednak wracam. Dlatego, że był to taki Sylwek, jakiego w życiu nie miałam!
Kiedyś pisałam dzienniki. Zaczęłam bazgrolić i przestałam. Jednak chęć pisania, nawet do szuflady, została. Żona Artura, Mama Poli i Tolka. Właścicielka Gary'ego, psa. Z zawodu nauczycielka nauczania początkowego, marzycielsko - podróżniczka.
Witaj na łamach mojego wirtualnego dziennika :)
.