Nie jest lekko być dziś w związku. Pokusy, by odcinać się od tego, co dla nas niewygodne, co nas rani, co uwiera jak odcisk, są ogromne. W czasach, gdy lepiej wyrzucić i zastąpić nowym, niż naprawiać, wzrusza nawet najbardziej niepozorny gest.
Wierzyć mi się nie chce, że od wyjazdu nad morze dzieli nas już tyle miesięcy. Teraz zimą, nie zostaje mi nic innego, jak włączyć komputer, powspominać i potęsknić. Święta się skończyły, na co czekać, jak nie na kolejne wakacje? ;)
Wpadł mi przed oczy dziś jeden komentarz, po którym nie mogłam nie zatrzymać palca na telefonie i nie powstrzymać scrollowania. Poczytałam więcej i krew się we mnie wzburzyła, choć myślałam do tej pory, że spór o tym, czy cesarskie cięcie to jeszcze poród, mnie nie wciągnie w swoje przepychanki.





