WYPRAWKA CZ. II: LEKI, KOSMETYKI I HIGIENA.

Przyjmijmy, że pokoik mamy już urządzony. Farba schnie, drewniane łóżeczko pachnie, a wszystko ładnie wietrzy się i czeka na małego lokatora. W naszym przypadku zostały końcowe niedoróbki, by wszystko było cacy, ale zostawiam to Tatusiowi. Sama zabieram się za to, co drobniejsze.
Nie ma szans, by w 31 tygodniu ciąży nie myśleć na okrągło o tym, jak będzie wyglądało życie z noworodkiem. Głowę mam zajętą tym, co jeszcze będę potrzebowała, co powinnam zabrać z sobą do szpitala, no i jak będziemy później dbać o siebie.

Wczorajszy temat poruszany w szkole rodzenia: połóg, tylko upewnił mnie w tym, że poród to nie wszystko, na co muszę się przygotować.
Czeka mnie wiele wyzwań, związanych przede wszystkim z higieną, tak swoją i maluszka, a także dbaniem o nasze wspólne zdrowie.

W szpitalu będziemy pod fachową opieką, która na pewno podpowie nam, czego i jak użyć, by szybko dojść do siebie. A co zrobimy w domu?

Ano poradzimy sobie!

Oto co udało mi się wyszperać, rzeczy przydatne w pierwszych dniach po powrocie do domu z Bejbisiem.

APTECZKA - przybory
  1. TERMOMETR ELEKTRONICZNY - do wyboru mamy te zwyczajne, do kupienia w każdej aptece i drogerii, droższe termometry bezdotykowe (najwygodniejsze w użyciu), a także cuda takie jak paski do przyklejania na czółko (mogą być błędy w pomiarze) albo termometry w smoczkach.
  2. ASPIRATOR DO NOSKA – na katarek, w końcu dzidziuś nie wydmucha noska. W przypadku gruszek można też wykorzystać do usuwania wydzieliny z uszu (po dokładnym myciu).
  3. NOŻYCZKI/CĄŻKI DO PAZNOKCI – tu może przydać się i jedno i drugie, żeby porównać, którymi lepiej nam się pracuje. Na rynku dostępne są zestawy, do których należy także mały pilniczek do zaokrąglania paznokietków. Tylko które niemowlę wytrzyma cały manicure bez wierzgania nóżkami i łapkami?
  4. SZCZOTKA DO WŁOSÓW – ze sztucznego lub naturalnego włosia, by zapobiec ciemieniusze. Do rozkoszowania się czesaniem kilku włosków na krzyż.
LEKI I KOSMETYKI
  1. KREM PRZECIW ODPARZENIOM – najbardziej polecane Sudocrem lub Bepanthen Baby.
  2. KREM OCHRONNY NA SPACERY – chroniący przed słońcem latem lub przed mrozem i wiatrem w zimne pory roku.
  3.  EMULSJA DO KĄPIELI – choć na początku najlepiej myć dziecko w szarym mydle lub nawet krochmalu. Dużo czytałam o Emolium, ale wszystko zależy od maluszka i reakcji jego skóry na wszelkie specyfiki. Nawet jeśli Mała źle zareaguje, to sama będę mogła go wykorzystać na suchą skórę i łuszczycę. 
  4. PREPARAT ODKAŻAJĄCY – do przemywania pępuszka dziecka oraz blizn mamy (nacięcie krocza, cesarskie cięcie), np. Octenisept.
  5. LANOLINA – maść na obolałe brodawki, tu przydadzą się w pierwszych dniach także nakładki na sutki, by piersi przy pierwszych dostawieniach nie były zanadto pokrzywdzone.
  6. HERBATKA KOPERKOWA – na bóle brzuszka maluszka.
  7. HERBATA Z SZAŁWII – pomaga mamie przy nawale pokarmu.
  8. PROSZEK DO PRANIA DLA NIEMOWLĄT – tu trzeba zaopatrzyć się już przed porodem, by wyprać ubranka dla malucha przed pierwszym założeniem.
HIGIENA
  1. PŁATKI HIGIENICZNE – duże lub okrągłe (albo jedne i drugie), do przemywania pępuszka, osuszania go, a także do podmywania maluszka przy zmianie pieluszki (jeśli używamy do mycia wody z mydłem, a nie chusteczek nawilżających).
  2. SZPATUŁKI DO USZU – pomogą przy myciu pępuszka i suszeniu go w zakamarkach.
  3. CHUSTECZKI NAWILŻANE DLA NIEMOWLĄT – używane do mycia pupy przy zmianie pieluchy, choć ostrożnie, bo mogą uczulać (szczególnie te zapachowe). U mnie polecone zostały Baby Dream z Rossmanna, różowe.
  4. PIELUSZKI JEDNORAZOWE – wyniesione z eksperymentu polewania wodą w szkole rodzenia: najlepsze, najbardziej chłonne Pampers Premium, białe opakowanie. Dalej plasują się pieluszki Baby Dream (Rossmann), po nich Dada (Biedronka) i Toujours (Lidl). Najmniej skuteczne Pampers zielone. Do tego mamy do wyboru pieluszki wielorazowe, najbardziej ekonomiczne z nich wszystkich, choć zaleca się, by na początku wypróżniania, kiedy maluch robi kleksy, używać jednorazowych, a z wielorazowymi wejść w życie przy robieniu gęstszej kupki.
  5. PODPASKI POPORODOWE, WKŁADKI – używane w połogu przez mamy, dopóki macica się nie oczyści. Z czasem możemy zmniejszać rozmiar.
  6. PODKŁADY POPORODOWE – do wykładania miejsc, na których będziemy siedzieć w połogu (kanapa, łóżko), to dodatkowa ochrona pomimo wkładek.
  7. MAJTKI Z SIATECZKI – jednorazowe lub wielorazowe. Po to, by nie pobrudzić zanadto bielizny którą nosimy na co dzień i będziemy chciały nosić później. Takie majtki są dobrym wyborem przy gojeniu się blizn po cięciach, bo wietrzą i wentylują ranę.
  8. WKŁADKI LAKTACYJNE – chroniące stanik przed zabrudzeniem.
Oczywiście nie jest to pełna lista rzeczy, które mogą się przydać i ułatwić życie po porodzie. Spisałam jednak większość tego, na co udało mi się natknąć i co wydaje mi się fajne, by już było w domu. O inne rzeczy zatroszczymy się w razie potrzeby.

*SZYBKA DUMKA*
Jeśli ktoś nadal zastanawia nad tym, czy dziecko to duża skarbonka, ogłaszam, że tak. To olbrzymia skarbonka, w którą najpierw trzeba wkładać rzeczy jednorazowe, po użyciu nadające się do wyrzucenia. Później ubranka, zabawki, dalej jedzonko i rekwizyty szkolne, a dalej dalej to już nie wybiegam, bo nie chcę tracić zapału. 

Podsumowując. Udogodnień jest wiele, jednak za wygodę trzeba płacić. Albo urobić się po pachy przy praniu pieluch wielorazowego użytku. ;-) Warto głęboko oddychać i nie dać się naciągnąć na tysiące gadżetów, które w rzeczywistości są kasą rzuconą w błoto. Nasze praprababki miały w zasięgu tylko pieluchy i dały radę. Nam też się uda!

Ten wpis, tak jak i wpis wpis wyprawkowy, w co zaopatrzyć pokoik niemowlaka? (tutaj jest link klik!), czekają na Wasze komentarze, doświadczenia i rady, czy faktycznie nie obędę się bez niektórych rzeczy, czy raczej bez nich przeżyję? ;-)

Komentujcie, udostępniajcie, wsparcia nigdy dość!

A na układanie i segregację przyjdzie czas za chwilę ;)

P.S. O, i przypominam o KONKURSIE (klik, klik!), w którym możecie zdobyć kurs językowy Beaty Pawlikowskiej! Wakacje idą już wielkimi krokami, pamiętajcie! ;-)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

INSTAGRAM

@zan.garczynska

Uwaga!

Wszelkie prawa zastrzeżone. Moje dumki są moją własnością, prywatne zdjęcia również. Skontaktuj się ze mną, jeśli kiedykolwiek przyjdzie Ci do głowy coś skopiować lub podebrać!