HandsOn Girls!

Z góry uprzedzam - nie mam raka i nie miałam. Nadal jednak mogę mieć.

Już jakiś czas temu na Facebooku, Instagramie i zapewne innych jeszcze portalach społecznościowych (korzystam z tych dwóch) ruszyła akcja: "HandsOn!", tzn. selfie z dłonią na piersi. Prawej, lewej, btw. Na piersi.

Z moich obserwacji wynika, że propagandę rozpoczęła Maffashion i Ciocia Liestyle. A zaczęło się dzięki Nestle Fitness i ich profilaktyce w tym temacie.
Ciocia Liestyle nagrała kilka spotów (jeśli tak to się nazywa), na których stoi bez ruchu trzymając dłoń na piersi, a świat wokół żyje.

Czy naprawdę świat musiałby stanąć w miejscu, abyś znalazła czas dla siebie?

 Niegłupie pytanie, na które wielu mogłoby poruszyć głową, zrobić dzióbek i stwierdzić" "O co tyle hałasu?". A hałasu powinno robić się co najmniej sporo.

Dzisiejsze czasy nie są łatwe. Rolą kobiety jest już nie tylko sprzątanie, gotowanie, praca w korpo, przewijanie pieluch i inne milion rzeczy, jakich co dzień podejmuje się każda z nas. Niektóre mogą powiedzieć: "Hola, hola! Ja mam czas dla siebie: mam chwilę na książkę, chodzę na aerobik, siedzę i piję kawę dziennie patrząc się w ekran komputera i baraszkując po pudelku...". Ok, a ile razy dziennie sprawdzasz, czy Twoje cienie pod oczami nie są trochę za bardzo ciemne? Ile razy w tygodniu nitkujesz zęby, bywasz kontrolnie u dentysty? Dbasz o swój kręgosłup siedząc przed monitorem czy znów się garbisz?
Kobieto, dziewczyno, moja Droga.

Kiedy masz czas na to, by przyjrzeć się swojemu ciału? Wiele sygnałów nie dociera w porę.
I nie mów mi, że dbasz o siebie jak o nikogo innego - pewnie też kładziesz się do łóżka dopiero wtedy, gdy choroba zwala Cię z nóg i nie masz siły wlec się z pokoju do pokoju?

Tak to dzisiaj wygląda. U wielu z nas. Dlatego nie dziwi mnie to, że prowadzone są takie akcje. Nie znam osoby, która bada piersi. Przede wszystkim dlatego, że każda uważa się za młodą, atrakcyjną, silną i jakże zdrową. W każdej sytuacji. Silna, zwarta i gotowa.

Piszę o tym wszystkim bez powodu. Tak akcja odbija się we mnie echem, ponieważ niemal rok temu chodziłam po świecie z jakąś kulką w piersi.

Szok, bo dlaczego ja? Miałam 24 lata, cały świat u stóp, a tu takie licho!
Najpierw lekarz rodzinny. Oczywiście stwierdzono, że to tylko złogi tłuszczowe - po okresie przejdzie. Nie przeszło. Wizyta u onkologa, jedna, druga. Zdjęcie. Coś siedzi, w jednej piersi coś dużego, w drugiej kilka małych. Wszystko w tajemnicy, żeby nikt nie panikował - tak już jakoś mam. Wygadałam się dopiero wtedy, kiedy miałam już umówiony termin operacji.

Gówno jakieś małe, okazało się nie być niczym groźnym. Uśpili, wycięli, wypuścili po dwóch dniach. Włókniak. Nic wielce groźnego, bo w porę poszłam pod nóż. Za kilka lat być może mogłabym pochodzić na badania dużo dłużej...

Chcę Wam powiedzieć: nieważne, ile masz lat. Nieważne, na jak zdrową i niezwyciężoną się czujesz. Nieważne, jakie masz plany. Możesz to mieć, albo nie. Żarcie, chemia, konserwanty upychane prosto w brzuchy robią swoje. Stres też - nie myślcie, że nie! Tworzy to takie małe, czarne plamy. Nikt nie wie, skąd się biorą, a on je produkuje i odkłada. A później nawarstwia i rośnie w siłę.

Czytam jeszcze komentarze umieszczane pod filmikami promującymi akcję. Dużo użalania się, że badanie drogie, nie robią go młodym kobietom, kolejki długie... Nie, Kobieto!

Dotknij się, to nic nie kosztuje! Nie musisz mieć określonej ilości lat na karku, nie musisz czekać na cokolwiek. Dotknij się i pogadaj ze swoim ciałem. To naprawdę czuć.

Nie bójcie się, wszystko można przejść. Kobieta w stanie jest znieść każdą sytuację, wierzcie mi, potrafimy!

I proszę na koniec: zamknijcie buzie, przestańcie narzekać. Ręce w staniki i pilnować się! Czas się nie zatrzyma, no way! Za to Ty możesz zatrzymać lawinę zdarzeń i zmienić zupełnie bieg rzeczy.
Jesteś KOBIETĄ, dasz radę. Zawsze dajemy ;-)

Pozdrawiam

Żaneta

Źródło: https://nestle-fitness.com/pl/Artyku%C5%82y/nestle-fitness-rozowa-wstazka/

Jeszcze z szyciem; można?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

INSTAGRAM

@zan.garczynska

Uwaga!

Wszelkie prawa zastrzeżone. Moje dumki są moją własnością, prywatne zdjęcia również. Skontaktuj się ze mną, jeśli kiedykolwiek przyjdzie Ci do głowy coś skopiować lub podebrać!